sobota, 12 listopada 2016

1. Wyjazd

12.11.2016 - Izrael dom Hany oraz Przemka 
  Camilka oraz Calisa szykują się do wyjścia , bo szły dzisiaj do szkoły. 
- Mamo na pewno musimy dziś iść do szkoły ? - Spytała Camilka. 
- Skarbie dobrze wiesz , że tak.  Nie chcesz się pożegnać z przyjaciółmi przed wyjazdem do Polski ?
- Oczywiście , że chcę. 
- No idź. Ja muszę nas jeszcze spakować. 
 Dziewczynki wyszły z domu , a Hana z Wiktorią zaczęły pakować rzeczy dziewczynek oraz swoje. 
  Samolot mieli dziś o dwudziestej. Ich rzeczy miały być przetransportowane dziś po południu. Nie mieli zbyt dużo czasu. 
  Hana spojrzała na zdjęcie. Była na nim ona , oraz Piotr. 
  Po czterech godzinach przyjechała ciężarówka. Wszystko zostało zapakowane na ciężarówkę. 
  Hana nagle dostała wiadomość , że w szkole Calisy i Camilki wybuchł pożar. 
  Przerażeni lekarze pojechali na miejsce wypadku. Gdy wbiegli na boisko zauważyli dzieci z całej szkoły oraz nauczycieli. Po czterdziestu minutach pożar został ugaszony. 
- Dziewczynki wszystko w porządku ? - Spytał Przemek.
- Tak Przemek. - Odpowiedziała Calisa. 
- Chodź obejrzymy was wszystkich. 
 Przemek , wraz Haną i Wiktorią przebadali wszystkie dzieci. Ale też dołączyło do nich pogotowie ratunkowe.  
  Na szczęście dzieciom i nauczycielom nic się nie stało. 
- Hana gdzie my teraz będziemy chodzić do szkoły ?
- Calisa nie zapominaj , że ty i Camila będziecie od poniedziałku chodzić do nowej szkoły. 
- Ja nie chcę zmieniać szkoły. Nie chcę wyjeżdżać ! - Krzyknęła Calisa. 
- Calisa ja też nie chcę wyjeżdżać , ale ja wraz Przemkiem i ciocią Wiktorią dostaliśmy przeniesienie i to na stałe. 
- To niesprawiedliwe. 
 Calisa oraz Camilka były złe na to , że muszą wyjeżdżać z Tel Aviwu. 
 O dwudziestej cała piątka siedziała w samolocie. Camilka oraz Calisa od razu zasnęły , bo normalnie o tej godzinie spały w swoich pokojach. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz