sobota, 12 listopada 2016

2. Przylot

13.11.2016 - Polska Lotnisko Chopina i dom jednorodzinny w Leśnej Górze 
  Po czterech godzinach lotu młodzi lekarze wylądowali na lotnisku Chopina w Warszawie. 
  Gdy wyszli z lotniska z dziewczynkami na rękach. Zastanawiali jak dojadą do Leśnej Góry .
- Jak my teraz dojedziemy do Leśnej Góry? - Spytała Wiktoria. 
- Czekajcie. Za dziesięć minut powinna być taksówka. 
 Po czterdziestu minutach cała piątka była w domku jednorodzinnym. Dziewczynki spały w swoich pokojach , a Przemek wraz Haną i Wiktorią zaczęli wypakowywać swoje rzeczy.  Skończyli dopiero , gdy dziewczynki wstały. 
- Wy już nie śpicie ? - Spytała Calisa. 
- Ty mądralo. My nie spaliśmy całą noc aby to wszystko uporządkować. A teraz jemy śniadanie. 
- Jak zjemy wy możecie się pobawić lub pooglądać bajki. A my w tym czasie prześpimy. 
- Okej. 
 Po śniadaniu dziewczynki poszły do salonu , a nasi młodzi lekarze poszli spać.  Dziewczynki postanowiły pooglądać bajki. Ale nic prawie nie zrozumiały , bo bajki leciały po polsku. 
 Mimo , że Calisa i Camilka uczyły się języka polskiego przez ich mamę Camilki oraz rodziców Calisy to ledwo rozumiały. 
 W końcu w szkole posługiwały językiem hebrajskim. 
- Ja nie wiem jak poradzimy sobie jutro w nowej szkole. 
- Możemy dobrze mówić po angielsku. Ale nie możemy wiecznie posługiwać językiem angielskim. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz