13.11.2016 - Polska Lotnisko Chopina i dom jednorodzinny w Leśnej Górze
Po czterech godzinach lotu młodzi lekarze wylądowali na lotnisku Chopina w Warszawie.
Gdy wyszli z lotniska z dziewczynkami na rękach. Zastanawiali jak dojadą do Leśnej Góry .
- Jak my teraz dojedziemy do Leśnej Góry? - Spytała Wiktoria.
- Czekajcie. Za dziesięć minut powinna być taksówka.
Po czterdziestu minutach cała piątka była w domku jednorodzinnym. Dziewczynki spały w swoich pokojach , a Przemek wraz Haną i Wiktorią zaczęli wypakowywać swoje rzeczy. Skończyli dopiero , gdy dziewczynki wstały.
- Wy już nie śpicie ? - Spytała Calisa.
- Ty mądralo. My nie spaliśmy całą noc aby to wszystko uporządkować. A teraz jemy śniadanie.
- Jak zjemy wy możecie się pobawić lub pooglądać bajki. A my w tym czasie prześpimy.
- Okej.
Po śniadaniu dziewczynki poszły do salonu , a nasi młodzi lekarze poszli spać. Dziewczynki postanowiły pooglądać bajki. Ale nic prawie nie zrozumiały , bo bajki leciały po polsku.
Mimo , że Calisa i Camilka uczyły się języka polskiego przez ich mamę Camilki oraz rodziców Calisy to ledwo rozumiały.
W końcu w szkole posługiwały językiem hebrajskim.
- Ja nie wiem jak poradzimy sobie jutro w nowej szkole.
- Możemy dobrze mówić po angielsku. Ale nie możemy wiecznie posługiwać językiem angielskim.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz